Witam...
Kupujemy radia za grube tysiące a podłączamy je do takich wynalazków?!Przepraszam ale to jakieś nieporozumienie, to tak jakbym usiadł na beczkę prochu pod którą pali się świeczka i miał nadzieję, że ta świeczka tylko podgrzeje mi zadek a nie zainicjuje wybuch.
Chyba, że traktujemy ten "zasilacz" do zasilania lampek, wentylatorków bądź innych prostych odbiorników to
prostota i koszt wydaje się uzasadniony...
Osobiście nigdy i nikomu nie poleciłbym takiego "zasilacza" do naszych zabawek, ale to jest moje zdanie i nie każdy musi się z nim zgodzić, wszak mamy demokrację a co za tym idzie- wolność słowa i wyboru, zasilaczy też.
____________________
Pozdrawiam Józek
Kupujemy radia za grube tysiące a podłączamy je do takich wynalazków?!Przepraszam ale to jakieś nieporozumienie, to tak jakbym usiadł na beczkę prochu pod którą pali się świeczka i miał nadzieję, że ta świeczka tylko podgrzeje mi zadek a nie zainicjuje wybuch.
Chyba, że traktujemy ten "zasilacz" do zasilania lampek, wentylatorków bądź innych prostych odbiorników to
prostota i koszt wydaje się uzasadniony...
Osobiście nigdy i nikomu nie poleciłbym takiego "zasilacza" do naszych zabawek, ale to jest moje zdanie i nie każdy musi się z nim zgodzić, wszak mamy demokrację a co za tym idzie- wolność słowa i wyboru, zasilaczy też.
____________________
Pozdrawiam Józek