Tylko zastanawiam się po co robić te pomiary na "polach pomiarowych" jak i tak antena musi trafić w końcu na miejsce docelowe, które w większości przypadków nigdy nie będzie miejscem idealnym.
Taka trochę sztuka dla sztuki. Robię anteny.......więc pomierzę jedną .....potem całość po fazowaniu (oczywiście zakładam, że nie skopie fazowania), a jak już wszystko złożone do kupy to postawię nośną z radia samochodowego i kręcąc anteną zdejmę sobie charakterystykę na podstawie wskazań s-metra. I to będzie musiało wystarczyć, bo nie zamierzam latać po polach z całym koromysłem i szukać idealnego miejsca do pomiarów.
Edyta: Nie wspomnę, że trzeba to mieć czym pomierzyć.
Edyta: Nie wspomnę, że trzeba to mieć czym pomierzyć.
73! Tomek