Juz sie boje i trzese portkami

Sadze, ze przesadzacie. Czy naprawde grozi nam najazd 20 osob, ktore sie nie zapowiedzialy i nagle zechca przyjechac na krzywke?
Na wszystkich spotkaniach krotkofalarskich goscie sa mile widziani, jesli wpadaja w biegu to doskonale zdaja sobie sprawe, ze nie sa wliczeni w ognisko, ciastka i inne takie rzeczy - nikt ich jednak nie przegania.
Nie wyobrazam sobie sytuacji, w ktorej jakis krotkofalowiec przyjezdza sobie po prostu pochodzic wokol akweduktu, spostrzega chmare samochodow z antenami, zachodzi zobaczyc co sie dzieje i zostaje wyproszony. Pod takim chamstwem to ja sie nie podpisuje.
pz
Electrical engineers do it with less resistance