Uwaga: Na forum proszę rejestrować się pełnym znakiem, inne nicki będą blokowane.

NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA | Login: Hasło: rss dla

HOME » HISTORIA - WSPOMNIENIA » SP6FIG I MÓJ WYPAD NA UFALE

Przejdz do dołu stronyStrona: 1 / 1    strony: [1]

SP6FIG i mój wypad na uFale

czerwiec 2015 r
  
sp6fig
12.06.2015 19:18:23
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: Wałbrzych JO80DT

Posty: 240 #2123723
Od: 2011-7-31
Po powrocie z sanatorium zdążyłem naładować akumulatory
i już wyprawa w góry na kolejne zawody.
Praktycznie bez sprawdzania sprzętu pojechałem do Walimia (Rzeczki) JO80FQ.
Na Przełączy Sokolej (753m) zostawiam auto. Podjazd pod Schronisko Orzeł
(850mnpm) jest dość krótki (stromy) bo tylko ok. 550 m ale droga dość
wyboista i problem rozpędzić by wrzucić dwójkę. Więc wszystko na grzbiet
i do góry. Po kilku minutach marszu mijam schronisko, chwila odpoczynku
i w dalszą drogę. Dochodzę na polane na zboczu Wielkiej Sowy (905 mnpm).
Chwila odpoczynki i rozkładanie klamotów..
Mój sprzęt to:

Trx FT290RII
TRv 10 GHz wg. DG6NT + Pa 2,5 W + antena Horn
TRv 3,4 GHz wg. DJ9EP + Pa 2 w + antena Horn
TRv 5.7 GHz wg. SQ8AQX + Pa 4 W + antena Horn

Akumulator 12 Ah 2 szt
statyw pod zabudowę w/w sprzętu.

Zadna rewelacja takie turystyczne minimum.

Początek zawodów cisza, brak stacji ? Słucham na 2 m stacje pracują.
W końcu woła mnie SP6IX, oj udało się mam pierwsze QSO.
Woła mnie SP6GWB i kolejne QSO.
Dalej cisza, słyszę OK1IA ale mam antenę na innym kierunku,
Na 5.7 cisza.
A TRv 3.4 Ghz leci bezpiecznik, klapa.
Postanawiam o 18:30 pakować się, jutro będzie lepiej powracam do domu.

I rano (niedziela) pobudka pogoda dość kiepska jak na to co bylo w sobotę.

Akumulator podładowany, 3,4 GHz naprawione i jazda, marsz na stanowisko.
Jestem na zboczu góry os strony południa cała SP zasłonięta jedynie
widzę teren od Śnieżki po Czarną Górę. Za plecami mam lokator do upolowania JO81.

Robię jeszcze trzy QSO na 10 GHz (2+3=5 QSO).
Na 5.7 GHz robię aż dwa QSO.
Na 3,4 GHz nie mam okazji nikogo słyszeć w tym czasie co słuchałem.

I ok 12 UTC postanawiam składać majdan i powrót do domu.

Nie mam internetu, log papierowy.
Internet by dopomógł w ilości QSO.
Ale już samemu na "grzbiecie" nie da się więcej wynieść.

Wyjście z domu, dotlenienie się, słoneczko.
Mogło być lepiej ale nie ma co narzekać.
Będą kolejne popróbujemy ponownie.





_________________
73` Marian SP6FIG
  
Electra17.01.2018 02:34:33
poziom 5

oczka
  
sp6ix
12.06.2015 22:45:55
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Posty: 773 #2123853
Od: 2011-6-26
Marianku pogratulować wytrwałości.
  
yh1198
13.06.2015 09:50:29
poziom 3

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: Warszawa

Posty: 192 #2124037
Od: 2014-5-25
    sp6fig pisze:

    Po powrocie z sanatorium zdążyłem naładować akumulatory
    i już wyprawa w góry na kolejne zawody.
    Praktycznie bez sprawdzania sprzętu pojechałem do Walimia (Rzeczki) JO80FQ.
    Na Przełączy Sokolej (753m) zostawiam auto. Podjazd pod Schronisko Orzeł
    (850mnpm) jest dość krótki (stromy) bo tylko ok. 550 m ale droga dość
    wyboista i problem rozpędzić by wrzucić dwójkę. Więc wszystko na grzbiet
    i do góry. Po kilku minutach marszu mijam schronisko, chwila odpoczynku
    i w dalszą drogę. Dochodzę na polane na zboczu Wielkiej Sowy (905 mnpm).
    Chwila odpoczynki i rozkładanie klamotów..
    Mój sprzęt to:

    Trx FT290RII
    TRv 10 GHz wg. DG6NT + Pa 2,5 W + antena Horn
    TRv 3,4 GHz wg. DJ9EP + Pa 2 w + antena Horn
    TRv 5.7 GHz wg. SQ8AQX + Pa 4 W + antena Horn

    Akumulator 12 Ah 2 szt
    statyw pod zabudowę w/w sprzętu.

    Zadna rewelacja takie turystyczne minimum.

    Początek zawodów cisza, brak stacji ? Słucham na 2 m stacje pracują.
    W końcu woła mnie SP6IX, oj udało się mam pierwsze QSO.
    Woła mnie SP6GWB i kolejne QSO.
    Dalej cisza, słyszę OK1IA ale mam antenę na innym kierunku,
    Na 5.7 cisza.
    A TRv 3.4 Ghz leci bezpiecznik, klapa.
    Postanawiam o 18:30 pakować się, jutro będzie lepiej powracam do domu.

    I rano (niedziela) pobudka pogoda dość kiepska jak na to co bylo w sobotę.

    Akumulator podładowany, 3,4 GHz naprawione i jazda, marsz na stanowisko.
    Jestem na zboczu góry os strony południa cała SP zasłonięta jedynie
    widzę teren od Śnieżki po Czarną Górę. Za plecami mam lokator do upolowania JO81.

    Robię jeszcze trzy QSO na 10 GHz (2+3=5 QSO).
    Na 5.7 GHz robię aż dwa QSO.
    Na 3,4 GHz nie mam okazji nikogo słyszeć w tym czasie co słuchałem.

    I ok 12 UTC postanawiam składać majdan i powrót do domu.

    Nie mam internetu, log papierowy.
    Internet by dopomógł w ilości QSO.
    Ale już samemu na "grzbiecie" nie da się więcej wynieść.

    Wyjście z domu, dotlenienie się, słoneczko.
    Mogło być lepiej ale nie ma co narzekać.
    Będą kolejne popróbujemy ponownie.




Panie Marianie, to "obraz" prawdziwego krótkofalowca!

Jacek

  
sp6hed
14.06.2015 11:46:41
poziom 1

Grupa: Użytkownik

Posty: 46 #2124634
Od: 2011-8-17
Do yh1198
Nie do końca obraz......
Prawdziwy krótkofalowiec ,, połamał by znak przez /6 lub /p
  
sp6ix
14.06.2015 20:49:22
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Posty: 773 #2124987
Od: 2011-6-26
Od kiedy jest taki wymóg ,to tylko dobra wola operatora .Najlepiej zadzwoń do UKE i się zapytaj i nie siej wrogiej propagandy.
  
sp6hed
14.06.2015 21:34:16
poziom 1

Grupa: Użytkownik

Posty: 46 #2125021
Od: 2011-8-17


Ilość edycji wpisu: 1
Grzesiu nie wiem czy ty wiesz co to jest zdrowy rozsądek ?.
Według mnie nie nie wiesz i nie masz o tym zielonego pojęcia .
Pomyśl , popytaj kolegów, co znaczy słowo - zwrot ZAWODY SPORTOWE.
Pozdrawiam Zdzisław
  
sp6fig
15.06.2015 10:37:27
poziom 4

Grupa: Użytkownik

Lokalizacja: Wałbrzych JO80DT

Posty: 240 #2125355
Od: 2011-7-31
Koledzy.
Spoko..
Nie ma co się podniecać. Moja informacja o zawodach nie jest po to byście się "zagryzali uwagami".
Chciałem opisać, ze warto wyjść z domu i zrobić QSO dając punkty innym, którzy mają większe możliwości
osiągnięcia dobrego miejsca w zawodach. W ubr. usiłowałem dać punkty na 2m czy 70 cm. Ale 2.5 Wata to
mało by się dowołać do kolegi oddalonego ok 30 km. Więc nie ma sensu lepiej popracować na wyższych pasmach
i zrobić jedno czy dwa QSO.
Nie sztuka mieć dobre QTH, zasilanie i wszelkie dodatki z internetem i kilkoma komputerami i zrobić
20 kilka łączności na 23 cm.

Mam wrażenie, ze powinno się propagować, zachęcać udział w zawodach, a krytyka "mistrzów" tylko zniechęca
do pracy w zawodach.
Co do łamania /p /m w czasie zawodów to są pewne uregulowania i "mistrz" powinien wiedzieć.

Jak to mówią "krytykować każdy może" ale trochę rozsądku.


_________________
73` Marian SP6FIG
  
sp6hed
15.06.2015 11:24:24
poziom 1

Grupa: Użytkownik

Posty: 46 #2125383
Od: 2011-8-17
Marian , żeby było jasne.
Podziwiam takich krótkofalowców takich jak ty SZACUNEK .

Ale to już jest gatunek na wymarciu, niestety .
Ktoś musi tupnąć nogą i przywołać towarzystwo do porządku .
Pozdrawiam Zdzisław
  
sp6ix
15.06.2015 17:15:26
poziom 5

Grupa: Użytkownik

Posty: 773 #2125577
Od: 2011-6-26
Marian to i tak masz krzepę do takiej eskapady.Do spotkania w Zieleńcu.oczko
  
Electra17.01.2018 02:34:33
poziom 5

oczka

Przejdz do góry stronyStrona: 1 / 1    strony: [1]

  << Pierwsza      < Poprzednia      Następna >     Ostatnia >>  

HOME » HISTORIA - WSPOMNIENIA » SP6FIG I MÓJ WYPAD NA UFALE

Aby pisac na forum musisz sie zalogować !!!

randki | własny sklep internetowy | promocje | darmowe aliasy | CyberCiekawostki | darmowe forum | sklepy
opinie, testy, oceny | katalog stron | toplsta